Rejestr fundacji rodzinnych nie jest częścią KRS. Prowadzi go Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Rejestr fundacji rodzinnych jest co do zasady jawny – każdy może uzyskać odpis, wyciąg, zaświadczenie albo informację z rejestru, bez wykazywania interesu prawnego. Inaczej wygląda dostęp do akt rejestrowych, w których znajduje się m.in. statut fundacji. Te akta może przeglądać fundator, członek organu fundacji rodzinnej, beneficjent oraz osoba mająca interes prawny. W praktyce oznacza to, że podstawowe dane rejestrowe są dostępne szerzej, ale dokumenty pozwalające dokładniej ocenić zasady działania konkretnej fundacji nie są dostępne dla każdego tak jak akta rejestrowe spółek w KRS.
Obecnie na wpis fundacji rodzinnej do rejestru można czekać nawet około 15 miesięcy. Uzyskanie zaświadczenia z rejestru potrafi trwać około 2 miesięcy. Przy zwykłej sprawie jest to uciążliwe. Przy transakcji, zakładaniu rachunku bankowego, sprzedaży udziałów, kontakcie z notariuszem albo pilnym potwierdzeniu danych fundacji – może realnie wstrzymać na dłużej cały proces.
Od 29 lipca 2026 r. ma być trochę łatwiej.
Co się zmieni?
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie rejestru fundacji rodzinnych wprowadza kilka praktycznych ułatwień. Najważniejsze jest to, że odpisy, wyciągi, zaświadczenia i informacje z rejestru będą mogły być wydawane nie tylko papierowo, ale również elektronicznie.
To nie brzmi jak wielka reforma, ale w codziennej obsłudze fundacji rodzinnych ma znaczenie. Dokument z rejestru często jest potrzebny, żeby bank otworzył rachunek, notariusz przygotował akt notarialny, kontrahent potwierdził dane fundacji.
Na stronie internetowej sądu rejestrowego mają być też udostępniane podstawowe informacje o fundacjach rodzinnych wpisanych do rejestru. Będzie można je samodzielnie pobrać w formie wydruku komputerowego.
Dodatkowo wniosek o wydanie odpisu, wyciągu, zaświadczenia lub informacji w postaci elektronicznej będzie można przesłać na adres elektroniczny sądu rejestrowego. Wniosek trzeba będzie podpisać kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo podpisem zaufanym oraz dołączyć dowód uiszczenia opłaty kancelaryjnej.

Czy to będzie rejestr jaki znamy z KRS?
Niestety, nadal nie będzie to pełnoprawny odpowiednik KRS, w którym można szybko wyszukać podmiot, pobrać odpis, sprawdzić historię wpisów i korzystać z rozwiniętego systemu teleinformatycznego.
Online mają być dostępne przede wszystkim podstawowe dane identyfikacyjne fundacji rodzinnej – takie jak numer RFR, nazwa, siedziba, NIP i REGON. To ułatwi podstawową weryfikację. Nie będzie można jednak po prostu wejść na stronę sądu i pobrać statutu, dokumentów założycielskich, uchwał, regulaminów wewnętrznych czy listy beneficjentów.
Czekamy na więcej
Na koniec warto przypomnieć ciekawą rzecz. Fundacje rodzinne miały być pierwotnie bliżej KRS, a nawet rozważano obsługę fundacji rodzinnych bezpośrednio w ramach systemu KRS. Zdecydowano się jednak na odrębny rejestr. Dostosowanie systemu KRS do fundacji rodzinnych miało trwać zbyt długo, a ustawodawcy zależało na szybkim wprowadzeniu tej instytucji.
Ten argument można było zrozumieć w 2023 r. Trudniej traktować go jako satysfakcjonujące wyjaśnienie po kilku latach funkcjonowania ustawy. Ministerstwo Sprawiedliwości informowało wprawdzie o pracach koncepcyjno-rozwojowych nad „włączeniem” rejestru fundacji rodzinnych do KRS, wskazując m.in. na potrzebę skrócenia czasu rejestracji, dostępu do rejestru przez internet, elektronicznych akt i obsługi spraw przez system teleinformatyczny KRS.
Na ten moment nie widać jednak efektywnego rozwiązania ani nawet harmonogramu integracji rejestru fundacji rodzinnych z KRS. Obecna nowelizacja jest więc potrzebna, ale jest raczej półśrodkiem niż docelowym modelem. Dobrze, że będzie mniej papieru. Ale przy instytucji, która ma obsługiwać wielopokoleniowe majątki rodzinne, udziały w spółkach, nieruchomości i inwestycje, nadal powinniśmy oczekiwać czegoś więcej.


