Na czym polega pat i co oznacza dla spółki
Uchwały wspólników zapadają co do zasady bezwzględną większością głosów. Przy równym podziale głosów żaden ze wspólników nie może przegłosować drugiego, więc sprzeciw jednego z nich wystarcza, aby uchwała nie zapadła. Uchwały o zmianie umowy spółki i o rozwiązaniu spółki wymagają z kolei co do zasady większości dwóch trzecich głosów, więc w spółce 50/50 każdy wspólnik może je zablokować.
Pat może objąć również zarząd. Jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, wieloosobowy zarząd reprezentuje spółkę łącznie, czyli dwóch członków zarządu albo członek zarządu z prokurentem. Sprawy przekraczające zwykłe czynności spółki wymagają uchwały zarządu, a ta zapada bezwzględną większością głosów. W dwuosobowym zarządzie złożonym z obu wspólników brak zgody jednego z nich zatrzymuje więc każdą ważniejszą decyzję. Nie da się też zmienić składu zarządu, bo członków zarządu powołuje i odwołuje uchwała wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej.
Co może zrobić sąd
Kodeks pozwala sądowi wyłączyć wspólnika ze spółki z ważnych przyczyn, które go dotyczą. Z powództwem mogą jednak wystąpić tylko wspólnicy, których udziały stanowią łącznie więcej niż połowę kapitału zakładowego. Umowa spółki może przyznać to prawo mniejszej liczbie wspólników, ale próg więcej niż połowy kapitału pozostaje. Wspólnik posiadający dokładnie 50% udziałów nie może więc żądać wyłączenia drugiego wspólnika. Nawet gdy wyłączenie jest możliwe, udziały wyłączonego wspólnika muszą przejąć pozostali wspólnicy albo osoby trzecie, a cenę ustala sąd na podstawie rzeczywistej wartości udziałów w dniu doręczenia pozwu. Taki proces sądowy trwa jednak zwykle długo, a przez cały ten czas konflikt w spółce pozostaje nierozwiązany.
Druga droga to żądanie rozwiązania spółki przez sąd, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2013 r., sygn. IV CSK 228/12, przyjął, że niemożność osiągnięcia celu spółki może wynikać ze znaczącego i długo trwającego konfliktu między wspólnikami. Rozwiązanie spółki przez sąd prowadzi jednak do jej likwidacji, a więc do końca wspólnego biznesu, a nie do jego przejęcia przez jednego ze wspólników.
Kodeks nie daje też wspólnikowi spółki z o.o. ogólnego prawa wystąpienia ze spółki. Wspólnik, który chce odejść, może sprzedać udziały, ale znalezienie nabywcy na połowę udziałów w spółce sparaliżowanej konfliktem bywa trudne, a umowa spółki może dodatkowo uzależnić zbycie od zgody spółki.
Jak ograniczyć ryzyko patu
Pierwsza grupa rozwiązań ma sprawić, że do patu w ogóle nie dojdzie. Umowa spółki może przyznać części udziałów uprzywilejowanie co do głosu, najwyżej trzy głosy na jeden udział, przy czym dotyczy to tylko udziałów o równej wartości nominalnej. Takie rozwiązanie znosi jednak równowagę między wspólnikami, więc jest decyzją o podziale kontroli nad spółką, a nie wyłącznie techniczną poprawką.
Na poziomie zarządu umowa spółki może przewidywać, że w przypadku równości głosów decyduje głos prezesa zarządu. Kodeks nie przewiduje analogicznego głosu rozstrzygającego na zgromadzeniu wspólników, więc ten mechanizm nie usuwa patu właścicielskiego.
Umowa może też przewidywać ścieżkę dochodzenia do porozumienia, na przykład obowiązkowe negocjacje między wspólnikami, mediację albo opinię niezależnego eksperta w sprawach technicznych lub wyceny. Zapis na sąd polubowny zamieszczony w umowie spółki wiąże spółkę, jej wspólników oraz organy spółki i ich członków. Sąd polubowny rozstrzyga jednak spory o prawa i obowiązki, na przykład o wykonanie klauzuli wyjścia, a nie zastąpi wspólników w podejmowaniu decyzji biznesowych.
Najważniejsze jest precyzyjne określenie, kiedy pat w ogóle zachodzi. Umowa może przyjąć na przykład, że pat występuje, gdy uchwała w tej samej sprawie nie zapadnie na dwóch kolejnych zgromadzeniach zwołanych w odstępie co najmniej 30 dni. Od tej chwili biegnie okres na negocjacje albo mediację, na przykład 30 dni, i dopiero po jego bezskutecznym upływie wspólnik może uruchomić mechanizm wyjścia. Bez takiej definicji spór zaczyna się od pytania, czy klauzula w ogóle ma zastosowanie.
Rosyjska ruletka
Klauzula rosyjskiej ruletki polega na tym, że jeden wspólnik składa drugiemu pisemną ofertę z ceną za jeden udział. Adresat ma określony czas, na przykład 30 dni, na wybór, czy po tej cenie sprzeda swoje udziały, czy odkupi po tej samej cenie udziały oferenta. Umowa może przyjąć, że brak odpowiedzi w terminie oznacza zgodę na sprzedaż. Oferent nie wie, którą stronę transakcji ostatecznie zajmie, więc zaniżając cenę, ryzykuje, że sam sprzeda tanio, a zawyżając, że sam drogo kupi.
Mechanizm zakłada jednak, że obaj wspólnicy mają podobne możliwości finansowe i podobną wiedzę o spółce. Wspólnik zamożniejszy może zaproponować cenę, której drugi nie będzie w stanie zapłacić, a wspólnik zarządzający spółką na co dzień zwykle lepiej zna jej wartość niż wspólnik pasywny. Dlatego umowa powinna regulować termin zapłaty, który pozwoli kupującemu zorganizować finansowanie, sposób zabezpieczenia zapłaty, na przykład przez depozyt, oraz skutki braku zapłaty w terminie.
Texas shoot-out
W klauzuli Texas shoot-out obaj wspólnicy składają w tym samym terminie zamknięte oferty odkupu udziałów drugiego wspólnika. Oferty otwiera się jednocześnie, a udziały kupuje ten, kto zaoferował wyższą cenę, płacąc cenę ze swojej oferty. Mechanizm szybko i ostatecznie kończy pat, ale licytacja może prowadzić do zapłaty ceny wyższej od rynkowej.
Umowa powinna rozstrzygnąć, co dzieje się przy równych ofertach, kto przechowuje oferty i kiedy je otwiera oraz w jakim terminie strony zawrą umowę sprzedaży. Ten ostatni element jest istotny w obu klauzulach, bo zbycie udziałów wymaga co do zasady formy pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.
Prawo przyciągnięcia i prawo przyłączenia
Klauzula drag-along, czyli prawo przyciągnięcia, pozwala wspólnikowi, który znalazł nabywcę na całą spółkę, zobowiązać pozostałych wspólników do sprzedaży udziałów temu samemu nabywcy na takich samych warunkach. Chroni wspólnika, który chce sprzedać biznes, przed blokadą ze strony drugiego wspólnika.
Klauzula tag-along, czyli prawo przyłączenia, działa odwrotnie. Pozwala wspólnikowi przyłączyć się do sprzedaży dokonywanej przez innego wspólnika i sprzedać swoje udziały na tych samych warunkach, dzięki czemu nie zostaje w spółce z nowym, nieznanym wspólnikiem.
Kodeks tych klauzul nie reguluje, a w doktrynie nie ma jednolitego stanowiska co do ich charakteru prawnego. O ich skuteczności decydują więc szczegóły zapisów: próg udziałów uprawniający do skorzystania z klauzuli, zasada tej samej ceny za udział i tych samych warunków płatności dla wszystkich sprzedających, treść i termin zawiadomienia z danymi nabywcy oraz zakres odpowiedzialności przyciąganego wspólnika wobec nabywcy. W spółce 50/50 drag-along z progiem 50% dawałby każdemu wspólnikowi prawo zmuszenia drugiego do sprzedaży, dlatego łączy się go z ceną minimalną albo z prawem pierwszeństwa nabycia udziałów przez drugiego wspólnika.
Opcje kupna i sprzedaży udziałów
Umowa wspólników może przewidywać, że w razie określonego zdarzenia jeden wspólnik ma prawo żądać od drugiego sprzedaży udziałów albo ich odkupienia. Takim zdarzeniem może być pat decyzyjny, ale też odejście wspólnika z zarządu, naruszenie umownego zakazu konkurencji albo długotrwała niezdolność do pracy na rzecz spółki. Często spotykane jest rozwiązanie, w którym cena zależy od przyczyny odejścia. Wspólnik, który odchodzi z przyczyn od siebie niezależnych, otrzymuje cenę rynkową, a wspólnik, który naruszył umowę, cenę obniżoną. Umowa powinna określać sposób wyceny, na przykład przez niezależnego biegłego albo według ustalonej z góry formuły, bo bez tego konflikt przenosi się na spór o wysokość ceny.
Przymusowe umorzenie udziałów
Umowa spółki może przewidywać przymusowe umorzenie udziałów i określić jego przesłanki oraz tryb, na przykład naruszenie przez wspólnika umownego zakazu konkurencji. Umorzenie wymaga co do zasady uchwały wspólników, która w spółce 50/50 może nie zapaść. Dlatego istotna jest możliwość przewidziana w kodeksie, aby udział ulegał umorzeniu z chwilą ziszczenia się zdarzenia określonego w umowie spółki, bez uchwały wspólników. Jest to tak zwane umorzenie automatyczne. Zarząd powinien wtedy niezwłocznie podjąć uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego, chyba że umorzenie następuje z czystego zysku.
Przy umorzeniu przymusowym wynagrodzenie wspólnika nie może być niższe od wartości przypadających na udział aktywów netto wykazanych w sprawozdaniu finansowym za ostatni rok obrotowy, pomniejszonych o kwotę przeznaczoną do podziału między wspólników. Wartość aktywów netto może jednak znacząco odbiegać od rynkowej wartości spółki, co bywa źródłem kolejnego sporu.

Umowa spółki czy umowa wspólników
Postanowienia umowy spółki wiążą każdego wspólnika, także przyszłego nabywcę udziałów. Umowa spółki trafia jednak do akt rejestrowych, które może przeglądać każdy, a jej zmiana wymaga uchwały wspólników większością dwóch trzecich głosów, zaprotokołowanej przez notariusza. Jeżeli zmiana uszczupla prawa udziałowe albo prawa przyznane osobiście poszczególnym wspólnikom, wymaga także zgody wszystkich wspólników, których dotyczy. Po wybuchu konfliktu wprowadzenie takich klauzul w spółce 50/50 nie jest więc możliwe bez zgody drugiego wspólnika.
Umowa wspólników pozostaje poufna i daje większą swobodę, ale wiąże tylko jej strony. Nowy wspólnik jest nią związany dopiero wtedy, gdy do niej przystąpi. Jeżeli zobowiązanie do sprzedaży udziałów ma postać umowy przedwstępnej, powinno określać istotne postanowienia przyszłej umowy sprzedaży. Aby dało się je wyegzekwować w sądzie, a nie tylko zamienić na odszkodowanie, powinno też zostać zawarte w formie wymaganej dla umowy sprzedaży udziałów, czyli w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.
W praktyce oba dokumenty często się łączy. Umowa spółki zawiera ograniczenia zbywania udziałów i przesłanki umorzenia, a umowa wspólników szczegółową procedurę wyjścia i zasady ustalania ceny.
Skutki podatkowe
Rosyjska ruletka, Texas shoot-out, drag-along, tag-along i opcje kończą się sprzedażą udziałów. Wspólnik będący osobą fizyczną płaci od dochodu ze sprzedaży co do zasady 19% podatku, przy czym dochodem jest przychód pomniejszony o wydatki na objęcie albo nabycie udziałów. Dochód ten rozlicza samodzielnie w zeznaniu rocznym. Kupujący płaci 1% podatku od czynności cywilnoprawnych od wartości rynkowej udziałów i musi złożyć deklarację oraz zapłacić podatek w ciągu 14 dni od powstania obowiązku podatkowego, czyli od zawarcia umowy.
Cena ustalona w mechanizmie wyjścia nie zawsze odpowiada wartości rynkowej. Jeżeli cena bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od wartości rynkowej udziałów, organ podatkowy może określić przychód sprzedającego w wysokości wartości rynkowej. Sposób ustalenia ceny warto więc opisać w umowie tak, aby dało się go później uzasadnić przed organem.
Inaczej opodatkowane jest umorzenie udziałów. Przy umorzeniu dobrowolnym wspólnik zbywa udziały spółce w celu umorzenia, więc w praktyce organów podatkowych wynagrodzenie traktuje się jak przychód z odpłatnego zbycia udziałów i wspólnik rozlicza je sam w zeznaniu rocznym. Wynagrodzenie za udział umorzony przymusowo albo automatycznie jest natomiast przychodem z udziału w zyskach osób prawnych. Podatek wynosi 19% od nadwyżki przychodu nad kosztami objęcia albo nabycia udziałów, a pobiera go spółka jako płatnik.
Dochód ze sprzedaży udziałów wlicza się również do podstawy daniny solidarnościowej, która wynosi 4% nadwyżki ponad 1 000 000 zł sumy dochodów objętych daniną w danym roku. Przy sprzedaży udziałów o znacznej wartości próg ten może zostać przekroczony już jedną transakcją. Daniny nie płaci się natomiast od wynagrodzenia za udziały umorzone przymusowo albo automatycznie, bo jest ono opodatkowane jako dochód z udziału w zyskach osób prawnych, który nie wchodzi do podstawy daniny.
Opisane zasady dotyczą wspólnika będącego osobą fizyczną. Gdy wspólnikiem jest spółka, stosuje się przepisy o podatku dochodowym od osób prawnych.
Zanim dojdzie do sporu
Umowy spółek zakładanych przez S24 opierają się na wzorcu z gotowymi wariantami postanowień, w którym nie ma miejsca na rosyjską ruletkę, Texas shoot-out, drag-along, tag-along ani przymusowe umorzenie udziałów. Ich wprowadzenie wymaga zmiany umowy spółki uchwałą zaprotokołowaną przez notariusza, a tę najłatwiej przeprowadzić, póki wspólnicy są zgodni.


