Od czasu wejścia w życie nowych regulacji do połowy września tego roku – czyli w niespełna 3 miesiące – PIP wydała aż 355 poleceń przekształceń.
W ramach cyklu „Czwartki z PIP” analizowaliśmy skutki podatkowo-składkowe, jakie mogą wiązać się z przekwalifikowaniem umów cywilnoprawnych. Wnioski z tych publikacji prowadzą do kilku istotnych obserwacji.
PIP coraz szerzej kwestionuje umowy cywilnoprawne
Pierwszym niepokojącym sygnałem jest podejście PIP do umów zlecenia zawieranych ze studentami. Status studenta, elastyczny grafik czy możliwość dostosowania aktywności zawodowej do zajęć na uczelni nie przesądzają o cywilnoprawnym charakterze współpracy.
Jeżeli w czasie wykonywania powierzonych zadań student pozostaje podporządkowany organizacyjnie zleceniodawcy, a ten określa zakres i sposób realizacji bieżących obowiązków, PIP może uznać, że właściwą podstawą zatrudnienia jest umowa o pracę.
Takie podejście rodzi pytania o gospodarczy wymiar stosunków zatrudnienia, zwłaszcza w branżach, w których elastyczne zlecenia stanowią istotny element organizacji działalności.
Interpretacje GIP pokazują schemat oceny współpracy
Analiza ostatnich interpretacji indywidualnych GIP pozwala dostrzec pewien powtarzający się schemat oceny umów cywilnoprawnych. Inspekcja zwraca uwagę przede wszystkim na podporządkowanie, organizację pracy przez drugą stronę, możliwość wydawania poleceń, powtarzalność wykonywanych czynności oraz ponoszenie ryzyka gospodarczego. Jednocześnie nie uznaje za wystarczające argumentów takich jak samodzielność w doborze metod pracy, rozliczanie godzinowe, możliwość świadczenia usług na rzecz innych podmiotów czy korzystanie z własnego sprzętu.
Interpretacje GIP nie stanowią uniwersalnej instrukcji zawierania umów, ale pozwalają wyciągnąć wnioski dotyczące modeli współpracy, które mogą być bezpieczniejsze z perspektywy prawa pracy. Kluczowe jest rzeczywiste zachowanie samodzielności kontraktora, a nie jedynie odpowiednie sformułowanie postanowień umowy.
Szerzej o wnioskach płynących z interpretacji: https://mentzen.pl/blog/inne/zatrudnienie/interpretacje-indywidualne-gip-b2b-2/.
Zgodna wola stron – czy ma jeszcze znaczenie?
W praktyce kontroli PIP coraz większe znaczenie wydaje się mieć obiektywna ocena warunków wykonywania pracy, a coraz mniejsze – deklarowana przez strony wola zawarcia umowy cywilnoprawnej. Przepisy przewidujące uwzględnianie zgodnego zamiaru i celu umowy mogą w takich okolicznościach sprawiać wrażenie pozbawionych realnego znaczenia. Inspekcja koncentruje się bowiem na tym, czy w rzeczywistości występują cechy stosunku pracy, a nie na tym, jak strony nazwały łączącą je relację.
Nie oznacza to, że zgodna wola stron jest prawnie obojętna, lecz że nie może przesądzać o kwalifikacji umowy wbrew rzeczywistym warunkom jej wykonywania. W konsekwencji samo przekonanie kontrahentów, że współpracują na zasadach B2B, może okazać się niewystarczające.
Uczelnia i wykładowcy – kolejny przykład restrykcyjnego podejścia
Szczególnie interesująca jest decyzja Głównego Inspektora Pracy z dnia 9 października 2026 r., sygn. GIP-26-334243, GIP-GPP.5180.18.2026.4, dotycząca prowadzenia zajęć dydaktycznych na studiach podyplomowych. GIP uznał w niej za nieprawidłowe stanowisko wnioskodawcy, który zakładał zawieranie umów zlecenia z wykładowcami.
W ocenie Inspekcji organizacja zajęć przez uczelnię, ich powtarzalność, konieczność realizacji programu kształcenia oraz podporządkowanie zasadom organizacyjnym mogą przemawiać za stosunkiem pracy. Co istotne, samodzielność wykładowcy w doborze metod nauczania, własny sprzęt czy możliwość uzgodnienia terminów zajęć nie przesądziły o cywilnoprawnym charakterze współpracy.
Decyzja ta pokazuje, że nawet w przypadku specjalistów wykonujących zadania wymagające dużej wiedzy i autonomii zawodowej GIP może dostrzegać cechy zatrudnienia pracowniczego. Nie oznacza to jednak, że każda umowa dotycząca prowadzenia zajęć na uczelni musi być umową o pracę – ocena zależy od konkretnych warunków współpracy.

Przekwalifikowanie umowy to nie tylko problem dotyczący prawa pracy
W naszych publikacjach zwróciliśmy również uwagę na konsekwencje podatkowe i składkowe przekwalifikowania B2B na etat. Po stronie pracodawcy może pojawić się obowiązek rozliczenia zaległych składek ZUS oraz zaliczek na PIT, a także ryzyko zakwestionowania prawa do odliczenia VAT z faktur wystawionych przez kontraktora. Po stronie współpracownika mogą natomiast wystąpić konsekwencje związane z wcześniejszymi rozliczeniami VAT i koniecznością ponownej oceny przychodów uzyskanych w ramach działalności gospodarczej.
Zakres odpowiedzialności każdej ze stron zależy od okoliczności konkretnej sprawy, w tym od sposobu wykonywania umowy, dotychczasowych rozliczeń oraz podstawy prawnej ewentualnych roszczeń. Dlatego przekwalifikowanie współpracy może oznaczać nie tylko zmianę formy zatrudnienia, ale również konieczność przeprowadzenia wielowymiarowej analizy podatkowej i ubezpieczeniowej.
Podsumowanie
Wnioski z cyklu „Czwartki z PIP” wskazują, że prawidłowe ukształtowanie współpracy cywilnoprawnej wymaga znacznie więcej niż przygotowania odpowiedniej umowy. Kluczowe znaczenie ma rzeczywisty model wykonywania zadań, zakres samodzielności kontraktora oraz sposób organizacji współpracy przez drugą stronę.
Interpretacje GIP pokazują, że ryzyko przekwalifikowania może dotyczyć nie tylko klasycznych kontraktów B2B, lecz również umów zlecenia zawieranych ze studentami czy specjalistami prowadzącymi zajęcia dydaktyczne. Warto zatem regularnie weryfikować przyjęte modele współpracy, aby ograniczyć ryzyko zakwestionowania ich przez PIP oraz związanych z tym konsekwencji podatkowych i składkowych.


